Rynek wtórny
Rynek pierwotny
Rynek komercyjny
Projekty domów
Rodzaj nieruchomości
Rodzaj transakcji
Powierzchnia (m2)
Cena
Pokoje
Miejscowość lub region
Dzielnice i ulice
Okolice
MÓJ KRN


szukaj po słowie:

w dziale:




   
porady prawnika
Mieszkania komunalne

Mieszkam w lokalu komunalnym, którego najemcą była moja babcia, a po jej śmierci został nim wujek. Wujek zmarł miesiąc temu, a zarząd mieszkań komunalnych przysłał mi zawiadomienie o podniesieniu czynszu o 100 proc. W uzasadnieniu decyzji, pisząc, że jest to rekompensata z powodu zajmowania przeze mnie lokalu, którego nie jestem najemcą. Czy jest to normalna procedura i czy mam w tej sytuacji szanse na uzyskanie praw do tego lokalu? Nadmieniam, że jestem tam zameldowana od dziecka, czyli 36 lat, i po śmierci babci koszty utrzymania ponosiłam na równi z wujkiem, niekiedy pokrywałam nawet całość, zajmowałam się również babcią. Nie stać mnie na płacenie tak wysokiego czynszu i też nie mam się gdzie wyprowadzić. Proszę o odpowiedź, gdyż nie wiem, jakie mogę zająć stanowisko w rozmowie z zarządem mieszkań komunalnych.





Przepisy przewidują możliwość przejmowania lokalu po śmierci najemcy. Zasady te reguluje art. 691 Kodeksu cywilnego. Zgodnie z nim  w razie śmierci najemcy w stosunek najmu wstępują: małżonek niebędący współnajemcą, dzieci najemcy i jego współmałżonka, inne osoby, wobec których najemca był obowiązany do świadczeń alimentacyjnych oraz osoba, która pozostawała faktycznie we wspólnym pożyciu z najemcą. Osoby te wstępują w stosunek najmu, jeżeli stale zamieszkiwały z najemcą do chwili jego śmierci. Innym osobom nie przysługuje prawo do wstąpienia w stosunek najmu po śmieci najemcy, nawet jeżeli w lokalu tym zamieszkiwały. Prawo to nie przysługuje np. wnukowi najemcy. Potwierdził to Sąd Najwyższy w uchwale z 21 maja 2002 r. (sygn. III CZP 26/02), uznając, że sformułowanie „pozostawała faktycznie we wspólnym pożyciu z najemcą” może odnosić się np. do konkubenta, a nie do innych krewnych, którzy nie zostali w przepisie wyszczególnieni. Głos w tej sprawie zabrał także Trybunał Konstytucyjny, uznając, że ograniczenie liczby osób, które mają prawo do sukcesji po zmarłym najemcy, jest racjonalne i uzasadnione interesem publicznym. Zdaniem Trybunału odsunięcie wnuków od sukcesji po zmarłym najemcy nie godzi w zasadę równości obywateli wobec prawa. 

W związku z powyższym wujek, jako syn Pani babci, zgodnie z cytowanym wyżej przepisem po jej śmierci (jeżeli stale zamieszkiwał w tym lokalu) miał prawo wstąpić w stosunek najmu. Po jego śmierci w stosunek najmu zgodnie z tym przepisem mają prawo wstąpić  jego małżonek niebędący współnajemcą, dzieci wujka i jego współmałżonka, inne osoby, wobec których wujek był obowiązany do świadczeń alimentacyjnych, oraz osoba, która pozostawała faktycznie we wspólnym pożyciu z wujkiem (konkubina). Zatem Pani nie ma prawa wstąpić w stosunek najmu po swoim wujku.

Jeśli chodzi o Pani sytuację prawną, to jest Pani tzw. dzikim lokatorem bez prawa do zajmowania tego lokalu. Zatem gmina będzie dążyć do odzyskania lokalu i Pani eksmisji. Kwotę jako Pani zaproponowano to odszkodowanie za bezumowne korzystanie z lokalu do czasu jego opróżnienia. Kwotę tę określa sąd w przypadku, gdy właściciel wniesie  powództwo w tym zakresie, co nie przeszkadza, aby strony porozumiały się co do jego wysokości. Brak porozumienia zapewne spowoduje, że gmina będzie się go domagać na drodze sądowej, a odszkodowanie, jakie określi sąd, będzie odpowiadać czynszowi wolnorynkowemu.

26.06.2013


wersja do druku

poleć znajomemu

ZAPISZ SIĘ DO BIULETYNU
W darmowym biuletynie KRN.pl co tydzień
otrzymasz najświeższe informacje.
Zobacz przykładowy biuletyn.